Blip
20 maja , 23:13:00
Założyłem sobie Blipa. Jak znajdę czas, to go wpasuję w szablon.
Dziś w RSSach katowickiej trony Gazety Wyborczej znalazłem tekst o kupcach z centrum Katowic, którzy "rzucają rękawicę" Silesia City Center. Próbują oni oddolnie zjednoczyć siły w walce z największą na śląsku galerią handlową, "wysysającą" im klientów. Dlaczego wysysa?
To proste - przynajmniej z mojego punktu widzenia. W SCC wszystko czego potrzebuję mam pod jednym dachem - zrobię tam zakupy w cieple zimą, chłodzie latem, gdy zechcę pójdę do kina, napiję się dobrego espresso w jednej z kawiarni, ba - nawet piwa! Na miejsce natomiast, aż pod same drzwi zawiezie mnie tramwaj, autobus, a w porywie rozrzutności nawet taksówka. A co w centrum? Od sklepu do sklepu daleko, o dobrą kawę trudno (szczególnie po zamknięciu kawiarni "Biała Brama", na piwo to jeszcze latem można pójść na Stawową, bo przynajmniej tam w ścisłym centrum są ogródki, ale wszystko jest rozrzucone. Ale nie to wydaje mi się największym problemem. W Katowicach brakuje 2 rzeczy.
Pierwszą i chyba istotniejszą jest absolutny brak sensownej ilości miejsc parkingowych. Nie wyobrażam sobie, żeby katowiczanin przyjechał na duże zakupy do centrum. Musiałby zrobić to komunikacją miejską, a potem tą samą komunikacją przemieścić się w ścisku do domu, z siatami pełnymi - na przykład w obecnym okresie - prezentów. Bo auta przecież nie miałby gdzie zaparkować. Centrum daje nam w sumie parking pod Skarbkiem, na jakieś 20 samochodów, na przeciwko koło Teatru Śląskiego, na kolejne 50 i pod Urzędem miasta na kolejne nie wiem może 70 i "strzeżony" za tymże urzędem na drugie tyle co obok, no i chyba największy na ulicy Dworcowej. W sumie jakieś 300 miejsc parkingowych, przez większą część dnia zajętych przez pracowników lokalnych sklepów, mieszkańców kamienic i urzędników UM. Więc jak przyjechać tu na zakupy, przed którymi spędzimy godzinę szukając wolnego miejsca parkingowego. A po taką Silesię, ew. 3 Stawy, podjeżdżamy i znajdujemy miejsce w najgorszym przypadku w 10 minut (no chyba, że odbywa się wspomniana w artykule noc wyprzedaży, to wówczas cóż, parkujemy w Siemianowicach ;) ). Oczywiście dla włodarzy naszego miasta problem miejsc parkingowych w centrum chyba nie istnieje, wolą oni wraz z KZK GOP organizować "akcje" pokroju, nie zatruwaj środowiska, korzystaj z komunikacji miejskiej, o której to można by napisać niejeden wpis, ba nawet i książkę. Ale to nie wszystko, bo wcześniej wspomniałem, że jest jeszcze jeden istotny problem związany z Katowicami.
Jest to brak Rynku, bo powiedzmy sobie szczerze - Mariacka nigdy nie spełni tej roli, nie będzie centrum kulturalnym, z dużą ilością pubów i tym podobnych miejsc, a to wszystko dlatego, że jest ona daleko od samego centrum, centrum. Nie widać tej ulicy z centrum, nie widać z przejeżdżającego Warszawską tramwaju, ba mało kto wie o tym, że zrobiono z tego "nowe centrum miasta". Centrum powinno być w centrum. Tory tramwajowe pod ziemię, auta puszczone bypassami wokoło rynku, a tam gdzie teraz jest centrum przesiadkowe, knajpki, sklepy etc, czyli ładne miłe miejsce, gdzie ludzie mogą się spotkać, zjeść i się napić. No i tyle.
Naszemu tajnemu współpracownikowi z Warszawy udało się wczoraj w godzinach popołudniowych podsłuchać rozmowę dwóch istotnych graczy na rynku mediów, mianowicie redaktorów naczelnych gazet "Fikcja" oraz "Źle Osobowy". W dalszej części tekstu relacja z ich spotkania.
Przedwczoraj popełniłem wpis o medialnej manipulacji, której w pewien sposób dopuściła się agencja AFP.
Notka trafiła na wykop, zaliczyła wczoraj prawie 15000 odsłon i co? I w zasadzie nic, nie byłoby tematu gdyby nie "media tradycyjne", które aspirują do bycia nowoczesnymi.
Jak sprytnie zdyskredytować każdego człowieka? Zrobić mu zdjęcie, a najlepiej kilka. Agencja AFP umieściła w swoim zbiorze zdjęć ze szczytu G8 kilka fotografii Dimitrija Miedwiediewa. Zdjęcia te w dość specyficzny sposób pokazują rosyjskiego prezydenta:




Na zdjęciach w ewidentny sposób pan prezydent się zatacza. Wystarczy, że pokażą to media i już Dimitrijowi zostanie przylepiona łatka pijaka. A jak było naprawdę?
Ano te 4 zdjęcia zostały zrobione w minimalnym odstępie czasowym, przez co Miedwiediew wygląda na nich jakby się zataczał, a tak nie było. Dowodem na to jest ten oto film:
Zdjęcia zostały zrobione w okolicach 16 sekundy tego filmiku, jednocześnie widać na nim, że Dimitrij nie jest nic a nic pijany i że zdjęcia zostały zrobione w ułamku sekundy.
Zatem wnioski można wyciągnąć proste - kilka zdjęć i łatka gotowa.
Źródła: http://wunder-bar.livejournal.com/424772.html
http://wunder-bar.livejournal.com/425112.html
Dnia pewnego Jolanta Byłaprezydentowa Kwaśniewska wyżaliła się pewnemu poczytnemu w gronie ludzi interesujących się życiem "celebrytów" czasopismu Gala, że biedna i udręczona przez reżim Przenajświętszej Rzeczypospolitej musi zdejmować swe obuwie i inne części garderoby, przechodząc przez bramki na lotniskach, ale tylko w Rzeczypospolitej, co innego w krajach innych, gdzie z wszelkimi godnościami jest obsługiwana. Biedaczka nie może już - latając sama - skorzystać z saloniku dla VIPów, co innego gdy leci z mężem swym Aleksandrem, wówczas salonik VIPowski stoi przed nią otworem. Sytuacją takową zadziwiał się nawet podobno imć Zanussi - z którym to jednym samolotem Wielce Szanowna Jolanta na Ukrainę leciała.
Notka inspirowana przez Emilla.
Kilka dni temu zwrócił mi on uwagę na sytuację, która obiegła mainstreemowe media. Mianowicie o zatrzymaniach przed imprezą Global Gathering. I nie chodzi tu o sam fakt zatrzymania, a o to co obiegło media. Bo czy każdy kto wybiera się na imprezę jest od razu podejrzewany o przestępstwo? W Wortalu Muzyki Klubowej opisano całą sytuację. Kontrole ludzi zmierzających na imprezę już w centrum miasta wydają mi się pewną przesadą, jak również kontrole praktycznie wszystkich samochodów zmierzających na tę imprezę. Rozumiem kontrole przed samym wejściem, które są przeprowadzane przy okazji każdej imprezy masowej, ale swoista nagonka w centrum miasta? Słusznie zauważono w liście do FTB, że tego typu kontrole nie odbywają się przy okazji każdej imprezy masowej. Czy zatem w Polsce mamy obywateli różnych kategorii, tych, których trzeba "trzepać" daleko od miejsca docelowego i tych, których wystarczy "poklepać" po kieszeniach przed wejściem? Nie przypominam sobie tego typu kontroli przy okazji żadnej z dużych imprez na których miałem okazję być. Oczywiście nie można zarzucić policji nieskuteczności, w końcu 65 osób zostało zatrzymanych, ale czy powinny to być zatrzymania 65 osób na 1000 skontrolowanych, czy bardzo precyzyjnie wymierzone "strzały" w te osoby i przy tej okazji kontrola nie wiem może 100 góra 200 osób. Czy każdy z nas wybierając się na imprezę masową ma się teraz spodziewać bardzo dokładnej kontroli, czy tylko wybrani?
Od kilku dni w TV lecą nowe reklamy sklepów Żabka. Już po pierwszym usłyszeniu tej reklamy coś zaczęło mi się kołatać w głowie.
Rankiem dostałem od mojego Słonka telefon, że właśnie w TV widzi moje osiedle. Zapytałem gdzie? W Dzień Dobry TVN. Zatem postanowiłem przejść się do WPKiW skąd nadawany był dziś program, aby zobaczyć jak to wygląda od kuchni - w przenośni, ale i dosłownie.
A w internecie jest to widoczne szczególnie. A już najbardziej na Naszej-Klasie.

Nowy Naszoklasowy łańcuszek ponownie narzekający jaka to Nasza-Klasa była cool na początku, a jak bardzo teraz się stacza. A najciekawsze jest, że te 2 wymienione na obrazku "udogodnienia" można śmiało wyłączyć w preferencjach. Ale kto by tam grzebał głębiej niż w Galerii, Znajomych, czy ostatecznie na 1. stronie edycji profilu. A w Preferencje to już wejść nie łaska?
Pożar.
Premier pędzi z Gdańska na miejsce do Kamienia Pomorskiego.
W międzyczasie prezydent ogłasza żałobę narodową.
Premier dociera na miejsce.
Spóźnił się, bo wiadomość o żałobie już obiegła media.
1:0 dla prezydenta.
Prezydent też chce przyjechać na miejsce.
Teraz pewnie na wyścigi będą zapewniać o pomocy, z której i tak pewnie nic nie będzie.
SZOPKA!
W TVN24 właśnie jakaś pani psycholog mówi - "Wszyscy cierpimy razem z ludźmi, którzy stracili bliskich i dach nad głową i cały dobytek życia.
Pani psycholog każe się modlić...
Dodatkowe przemyślenie - dla mediów tego typu wydarzenie to "dopust Boży" - bo jest o czym mówić przez cały dzień, zaprosić można mądrych gości i nie trzeba się za bardzo wysilać i na przykład na chama szukać tematu śmigusowego.
01 kwietnia , 21:40:06
MyBrute - powiedzmy, coś a'la Tamagochi z kilkoma walkami na dzień i oczywiście z systemem referrali. Tak ten link u góry jest refem. A tu bez refa. Nic nadzwyczajnego po prostu przyjemny "klikacz" nad którym nie trzeba zarywać nocy ;)
16 marca , 08:59:58
Wysprzątałem sobie szablon, usunąłem wkurzające statystyki stat24.pl, bo żeby się pojawiały 2. reklamy flashowe naraz, to przesada. No i w końcu wywaliłem niedziałające googlowe reklamy i wyszukiwarkę.
02 marca , 20:38:22
Mam do oddania 3 zaproszenia na polishbytes.net . Kontakt na jabbera, albo riot.pl na gmail.com.