Wiosna przynosi wiele ciekawych sytuacji.

4 komentarze

Nieco filozoficznie, z kilkoma niedomówieniami i na dość wysokim poziomie abstrakcji bo tak trzeba. Stwierdzić mogę, że wiosna, a w sumie nie tylko wiosna, potrafi człowieka zaskoczyć. I nie chodzi tu o to, że jednego dnia jest 5, a następnego 20 stopni Celsjusza. Zaskakujące mogą być zachowania ludzkie. Niektóre działania zadziwiają, brak tychże też może dziwić. Niektórzy przyznają się do skrywanych sekretów, drudzy natomiast nie potrafią zadziałać, aby uzyskać pewne rzeczy. Jeszcze inni zdają się zachęcać ludzi do pewnych działań samemu podejmując działania, które mogą być w jednoznaczny sposób odebrane, a jednocześnie wciąż za wszelką cenę praktycznie utrzymywać pewne status quo, które nie wiadomo czy do końca jest dobre. Odkrycie przed światem, albo choćby przed pewnym jego wycinkiem pewnych sekretów może prowadzić do uzyskania pewnego wewnętrznego oczyszczenia. Dziwnym jest też nieokazywanie pewnych, hmm powiedzmy uczuć, a najdziwniejszym jest działanie niejako wbrew sobie przez dłuższy okres czasu próbując w również w pewien sposób pomóc komuś, kto nie potrafi wykonać zdecydowanego ruchu. Choć może pomóc to zbyt dużo powiedziane, można nazwać to stwarzaniem okazji do działania.
Chyba zrozumienie ludzi wykracza poza moje zdolności poznawcze.

Nie było mnie tu stosunkowo długo - jak na moje warunki i szczytowe dni formy, kiedy to potrafiłem napisać 3 notki dziennie na 3 różne tematy.

Czytaj dalej...

Czyli zastanawiam się czy ktoś jeszcze nie widział tego filmiku:

Na YT ma obecnie 86,599,091 odsłon.

Czytaj dalej...

Nigdy nie uważałem, że jestem jakiś wyjątkowy, nie powiem, żebym nie miał jakichś ludzkich odruchów, które ma większość społeczeństwa, ale nie mam niekiedy cywilnej odwagi - a może jestem nastawiony na zysk, a może na minimalizację ewentualnej straty. Tak było dziś - wracałem z roboty, zajechałem na obiad do SCC, zrobiłem małe zakupy i wracałem tramwajem do domu - oczywiście, że jechałem tylko 3 przystanki stanąłem jak zwykle na schodach tramwaju. Wtedy zobaczyłem, że stojący wyżej gość zabiera się za otwieranie torebki dziewczyny stojącej obok i rozmawiającej z koleżanką - cała akcja trwała około półtorej minuty w sumie, bo tle czasu zajmuje przejechanie tramwajem między 2 przystankami - w tym czasie walczyłem z myślami, zastanawiałem się co zrobić, czy zagadać cicho do 2 młodszych ode mnie gości, którzy stali tuż obok kieszonkowca, a może samemu złapać go za rękę i krzyknąć złodziej - nie miałem pojęcia, czułem jak adrenalina zaczęła płynąć w żyłach, bo te 1,5 minuty dłużyło mi się nieco. W końcu nie zrobiłem kompletnie nic...
Może postąpiłem słusznie, a może niesłusznie, może w końcu nic nie wyjął z torebki, nie mam pojęcia, ale przeważył strach, obawa przed tym, że mogę dostać w łeb, za przerwanie mu "pracy", a może zostałbym zapamiętany i coś niemiłego zdarzyłoby mi się kiedy indziej. Przez głowę przeszła mi jeszcze jedna myśl - co z tego, że go złapię jak i tak go puszczą... Ot nasze polskie prawo i mój strach. Nie mnie oceniać moje zachowanie - ale lekki wyrzut "sumienia", że nic nie zrobiłem mam.

Wyobraź sobie sytuację...

9 komentarzy

Stoisz na balkonie, nagle przez głowę przechodzi Ci myśl: Siądę na balustradzie i rzucę się w dół - widzisz oczyma wyobraźni jak spadasz, a chwilę potem widzisz zapłakane twarze Twojej rodziny, znajomych, osób na których Ci naprawdę zależy. Otrząsasz się ze strachem przed śmiercią, a może to nie strach przed samą śmiercią, a przed jej konsekwencjami - w końcu wszyscy wokół cierpią, tylko Ty nie.
Albo inna sytuacja, kroisz chleb i nachodzi Cię myśl: Wbiję sobie nóż w brzuch - i znowu widzisz nóż wchodzący w Twoje ciało, a potem znów te same twarze rodziny znajomych, bliskich. Znów odczuwasz strach przed śmiercią.
Skąd pochodzą takie myśli, z czym są związane, a może Ty je masz, a może masz całkiem inne...
Niezbadana jest świadomość ludzka, niezbadana jest istota myśli, przebłysków swoistego snu na jawie. I chyba nigdy zbadana nie zostanie.

Fenomen socjologiczny serwisu Nasza-klasa.pl

32 komentarze

Już 6 grudnia, a na blogu pusto, zatem stwierdziłem, że można by poruszyć temat, który już od pewnego czasu mnie nęka, męczy, ciekawi. Czyli fenomen serwisu społecznościowego Nasza-Klasa.pl.

Czytaj dalej...

Coś się kończy...

7 komentarzy

Dziś o 14:48 lekarz stwierdził zgon mojej babci, osoby, która w zasadzie po tym jak zmarł mój ojciec (gdy miałem 7 miesięcy) opiekowała się mną i mnie wychowywała. Dożyła godnego wieku, 80 lat, przy zaawansowanej astmie i wielu innych chorobach, mimo tego trzymała się bardzo mocno.
Teraz już nie cierpi, nie męczy się, to smutne, ale można powiedzieć, że przynosi ulgę, bo skończył się ból i cierpienia, które towarzyszyły jej przez ostatnie 3 miesiące.
W każdej sytuacji są chwile smutku i tak właśnie było, bo trudno powstrzymać płacz, gdy odchodzi ktoś, kogo kochaliśmy, ktoś kto był nam bliski. Jednak rozpacz ma swoje granice i po wyrzucenia z siebie żalu po stracie należy postawić się do pionu. Już teraz, 6 godzin po tym nieprzyjemnym wydarzeniu wiem, że życie trwa nadal, ja wciąż żyję i żyć będę i rozpaczanie do niczego nie doprowadzi, nie przywróci nam straconej osoby. Dlatego trzeba żyć dalej, żyć prawie takim samym życiem, jakim żyliśmy do tej pory, prawie takim samym, bo już bez tej osoby, ale nie należy się zatrzymywać, ba powiem nawet, że nie można się zatrzymać, bo gdy już to zrobimy możemy stracić więcej niż tylko tą osobę, możemy sami tracić chęć życia, a przecież nie o to chodzi. Nie jest rzecz w tym, aby przez miesiące dzień w dzień opłakiwać tą osobę i paraliżować własne życie, owszem wspominać należy, ale prócz tego nadal żyć.
I ja właśnie teraz stoję z powrotem w pionie. Pomogli mi w tym najbliżsi, moja Kochana dziewczyna, moja mama i siostra. Zatem nie zatrzymam się. Będę nadal żył i działał.

Oddałem to co najcenniejsze.

6 komentarzy

Dziś niesiony fantazją i nie wiem czym jeszcze poszedłem po raz pierwszy w życiu oddać krew. Zrobiłem to, gdyż na mojej uczelni organizowana była Wampiriada.

Czytaj dalej...

Dojrzewanie kulinarne.

2 komentarze

Właśnie kończę kolację i naszły mnie pewne przemyślenia.
Każdy w dzieciństwie ma pewne potrawy, dodatki, smaki, których nie lubi.

Czytaj dalej...

Morderca z Wołomina nie żyje.

25 komentarzy

No i bardzo dobrze - tak myślą niektórzy - w tym ja, inni mówią (tu podpieram się komentarzami z WP), że źle i niedobrze, bo w końcu nie powinno się zabijać, że każdy ma prawo do życia i resocjalizacji, a ja cóż wyrażę moje poglądy

Czytaj dalej...



Miniblog


Blip

20 maja , 23:13:00

Założyłem sobie Blipa. Jak znajdę czas, to go wpasuję w szablon.

Dodaj komentarz


Sprzedam rocznice.

16 kwietnia , 19:12:13

2 rocznice, 4 domeny, 2 aukcje.
Bo w sumie czemu by nie?

7 komentarzy


Nowy mały gadżecik. (MyBrute)

01 kwietnia , 21:40:06

MyBrute - powiedzmy, coś a'la Tamagochi z kilkoma walkami na dzień i oczywiście z systemem referrali. Tak ten link u góry jest refem. A tu bez refa. Nic nadzwyczajnego po prostu przyjemny "klikacz" nad którym nie trzeba zarywać nocy ;)

143 komentarze


Sprzątanie szablonu.

16 marca , 08:59:58

Wysprzątałem sobie szablon, usunąłem wkurzające statystyki stat24.pl, bo żeby się pojawiały 2. reklamy flashowe naraz, to przesada. No i w końcu wywaliłem niedziałające googlowe reklamy i wyszukiwarkę.

2 komentarze


Zaproszenia na Polishbytes.net

02 marca , 20:38:22

Mam do oddania 3 zaproszenia na polishbytes.net . Kontakt na jabbera, albo riot.pl na gmail.com.

9 komentarzy



riot is powered by Jogger and K2 by Michael and Chris, ported by Patryk Zawadzki. Edited by myself.
RSS